3 czerwca 2026 roku nazwa Łosinno na zawsze trafiła do światowej nauki. Nowo opisany, mikroskopijny owad z bursztynu otrzymał nazwę Australomymar losinnoense – od nazwy naszej wsi.
Twórcą odkrycia jest badacz z Wrocławia, entomolog Filip Pawluk, który na co dzień pracuje w Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu i zajmuje się badaniem drobnych błonkówek, zwłaszcza z rodziny Mymaridae. To właśnie on, badając kilka okazów z mojej kolekcji, natrafił na okaz, który okazał się nowym dla nauki gatunkiem wymarłego owada.
Eoceński bursztyn bałtycki to prawdziwa kapsuła czasu. Zamknięte w nim drobne organizmy zachowały się przez około 40 milionów lat. W jednej z bryłek pochodzących z mojej kolekcji, gromadzonej przeze mnie jako nauczyciela z Łosinna i Pułtuska, entomolog Filip Pawluk odkrył okaz nieznanej wcześniej błonkówki. To właśnie ten okaz został później opisany jako nowy gatunek Australomymar losinnoense Pawluk, 2026.
Na podstawie szczegółowej analizy cech morfologicznych badacz ustalił, że okaz należy do rodziny Mymaridae, a następnie do rodzaju Australomymar. Co najważniejsze – wykazał, że mamy do czynienia z nieznanym dotąd gatunkiem. Formalny opis ukazał się w renomowanym, międzynarodowym czasopiśmie „Zootaxa”, jednym z najważniejszych tytułów w dziedzinie taksonomii zwierząt.
Skąd w nazwie „losinnoense”?
W nauce nowym gatunkom nadaje się łacińskie nazwy. W tym przypadku epitet gatunkowy „losinnoense” pochodzi od nazwy naszej miejscowości – Łosinno (Losinno + -ense). Został on nadany na moją prośbę, jako darczyńcy okazów bursztynu, właśnie po to, aby upamiętnić Łosinno, działające tu Minimuzeum Bursztynu i Muszli oraz naszą szkołę, której dyrektorem jest Pani Magda Szyller. Naprawdę niewiele miejscowości w Polsce ma takie wyróżnienie.
To symboliczny, ale bardzo ważny gest. Sprawia, że niewielka mazowiecka wieś zostaje trwale wpisana w światową nomenklaturę zoologiczną. Nazwa Australomymar losinnoense Pawluk, 2026 będzie od teraz pojawiać się w publikacjach naukowych, katalogach i bazach danych na całym świecie – za każdym razem przypominając o Łosinnie.
-
Chciałbym w tym miejscu z całego serca podziękować Pani Dyrektor Magdzie Szyller, Stowarzyszeniu Społeczno‑Oświatowemu „Przyjazny Krąg”, a także wszystkim Nauczycielom, Pracownikom szkoły, Rodzicom i Uczniom za ich zaangażowanie w tworzenie i rozwój Minimuzeum Bursztynu i Muszli.
Pragnę w ten sposób upamiętnić i wyrazić wdzięczność za Państwa wkład pracy na rzecz rozwoju tej placówki oraz za ogromne zaangażowanie w jej promocję.
Kim jest Filip Pawluk i co bada?
Filip Pawluk na co dzień pracuje w Ogrodzie Botanicznym we Wrocławiu. Zajmuje się entomologią, a szczególnie badaniem bardzo drobnych błonkówek z rodziny Mymaridae. Błonkówki to rząd owadów, do którego należą także tak dobrze nam znane mrówki, pszczoły i osy. Gatunki z rodziny Mymaridae są jednak zwykle mikroskopijne – długość ich ciała często nie przekracza jednego milimetra.
Te niepozorne owady pełnią ważną rolę w ekosystemach. Są parazytoidami jaj innych owadów, co znaczy, że samice składają swoje jaja do wnętrza jaj żywicieli. Larwy rozwijają się kosztem zarodka innego owada. W ten sposób błonkówki Mymaridae regulują liczebność innych gatunków, a niektóre z nich wykorzystuje się w biologicznym zwalczaniu szkodników upraw. Dzięki temu można ograniczać chemiczne środki ochrony roślin, chroniąc środowisko.
Co oznacza odkrycie Australomymar losinnoense?
Nowo opisany gatunek, Australomymar losinnoense Pawluk, 2026, należy do współcześnie znanego rodzaju Australomymar, którego gatunki występują dziś głównie w cieplejszych rejonach świata. Odkrycie tego rodzaju w bursztynie bałtyckim ma duże znaczenie naukowe. Pokazuje, że przedstawiciele rodzaju Australomymar żyli na terenie dzisiejszej Europy już w eocenie, a więc około 56–33,9 milionów lat temu.
To z kolei pozwala przypuszczać, że w tym okresie klimat w Europie był dużo cieplejszy niż obecnie, sprzyjając występowaniu takiej fauny. Odkrycie przesuwa w czasie znany zapis kopalny rodzaju Australomymar oraz poszerza naszą wiedzę o jego dawnym zasięgu geograficznym. Okaz dowodowy (holotyp) został zdeponowany w Muzeum Przyrodniczym we Wrocławiu, co jest standardową praktyką w nauce – zapewnia trwałe przechowanie materiału i możliwość jego dalszych badań.
Nauka zaczyna się od ciekawości
Aby świat nauki dowiedział się o nowym gatunku, nie wystarczy tylko coś „znaleźć”. Trzeba jeszcze rozpoznać, że mamy do czynienia z czymś nowym, posiadać odpowiednią wiedzę, porównać cechy z innymi znanymi gatunkami, a następnie przygotować formalny opis i opublikować go w recenzowanym czasopiśmie. Dopiero wtedy nowy gatunek „zyskuje obywatelstwo” w świecie nauki.
Historia Australomymar losinnoense pokazuje, że wielkie odkrycia mogą wyrastać z pasji i współpracy.
Serdecznie dziękuję również badaczowi, p. Filipowi Pawlukowi, za nazwanie okazu na cześć Łosinna.
Deklaruję, że nadal będę wspierał badania Filipa Pawluka, przekazując kolejne okazy bursztynu z przedstawicielami tej rodziny błonkówek, która znajduje się w kręgu jego zainteresowań. Zachęcam również wszystkich miłośników bursztynu i przyrody, aby – jeśli posiadają ciekawe inkluzje – nawiązywali współpracę z naukowcami. W ten sposób wspólnie możemy przyczyniać się do rozwoju wiedzy o świecie sprzed milionów lat, a jednocześnie promować naszą lokalną społeczność.
Z wyrazami wdzięczności i szacunku
Robert Fallaszek